Strona główna

 

   

 

 

Moje niezapomniane wakacje ... 30 dniowa podróż po Wielkiej Brytanii.
Kilka lat temu przez blisko dwa lata podróżowałam między Warszawą a Londynem i zafascynowana tym miastem postanowiłam poznać kraj.
Niezwykły kalejdoskop krajobrazów i zamki budzące zachwyt. I mimo tego, że często odwiedzam Wyspy i tak lista miejsc, które muszę jeszcze zobaczyć jest wciąż długa.
 


Najdalsza podróż... RPA. Z tej egzotycznej podróży najbardziej zapamiętałam niebo, które nocą wyglądało zupełnie inaczej niż po naszej stronie równika (co jest rzeczą najzupełniej zrozumiałą aczkolwiek dziwną).


W każdej chwili jestem gotowa spakować się i... lecieć na którąś z greckich wysp.
 

Miasta, które mnie zachwyciły... są takie dwa. Paryż – za wąskie, urokliwe uliczki, szerokie, przestronne bulwary i dachy pełne kwiatów! Ach... polecieć tam znów bodaj na godzinę, "Oh, mon Paris!"... I Istambuł – fascynujące, wielkie miasto, które najpiękniej wygląda o zachodzie słońca. Niepowtarzalny klimat, egzotyczne miejsca i niezwykłe przeprawy promowe przez cieśninę Bosfor, wte i we wte między Europą a Azją. I szkoda tylko, że nie dotarłam do Istambułu Orient Expresem ;)
 


Moje magiczne miejsce... Gibraltar. Bardzo mały punkt na mapie Świata. Siedzisz sobie na skale, przed Tobą Afryka, obok Ciebie małpy a pod Tobą chmury... I znów jestem w Wielkiej Brytanii ;)
 


Miejsce do którego wracam z sentymentem... Beachy Head na południowym wybrzeżu Anglii. Jest coś niepokojącego, ale zarazem i fascynującego w tym ogromnym klifowym urwisku. Zawsze kiedy jestem w Anglii odwiedzam to miejsce. I od 12 lat zawsze z tą samą osobą.
 


W Polsce... oczarował mnie Zamość. Odkryłam to miasto dopiero dwa lata temu i od razu zauroczyło mnie ono swoim niezwykłym klimatem. Od pierwszego wejrzenia zakochałam się w każdym jego tajemniczym podwórku i każdej kolorowej kamieniczce. Zdecydowanie zgadzam się, że to „miasto idealne”. Tak jak i jego mieszkańcy... ;)
 


Przyjemnie byłoby pomieszkać przez jakiś czas w... Hiszpanii. Ta gotowość mieszkańców do uprzyjemniania sobie czasu, ich optymizm, towarzyskość i niezwykły temperament są szalenie zachęcające. No może tylko mieszkanie wybrałabym z dala od gwarnych, nawet w nocy, ulic. Kiedy Ci Hiszpanie chodzą spać i jakim sposobem udaje im się wstawać rano do pracy? Tego nie zdołałam do tej pory wyjaśnić ;)


Byłam, widziałam i niekoniecznie chcę tam wracać... Stolica świata - Waszyngton.

Stąd się rządzi. To widać, słychać i czuć !


Władza oparta jest na solidnych podstawach - demokratycznych oczywiście ;-)


Tylko ten Biały Domek malutki jakiś.